RSS
niedziela, 30 marca 2014
nie czytac tego.
zastanawiasz sie cczy to mozliwe.
nie chce mi sie wychodzic z trybu edytcji
czy to mozliwe
nie pytaj
jestem dowodem.
zywym dowodem
jeszcze zywym
co dzis chce wykrzyczec.
Ty zamknelas wszystkie okna.
oczy Twe zamkniete.
Glucha Ty.
ja.
Nie trac mnie.
idziemy przez polarna noc..
19:57, osamotniony
Link Dodaj komentarz »
piątek, 10 maja 2013
Tytul, a dla kogo on..
Nowy wpis, ehh..
Patrze, spogladam, nie chce mi sie tego wszystkiego czytac, nie mam sil, a moze odwagi, na pewno odwagi, bo po co..
Czy pisac, dla kogo, dla siebie, dla Ciebie, dla niej, dla niego.. tylko po co, skoro to mi, nie Tobie, brakuje odwagi, aby wszystko przeczytac, zrozumiec, ogarnac, spojrzec do tylu..

Nie chce spogladac do tylu, nie mam odwagi by patrzec do przodu..
Tyle lat..
Tyle czasu..
Tyle slow..
Tyle gestow..
Tyle kobiet..
Tyle milosci..
Tyle zapomnienia..
Tyle usmiechow..
Tyle wszystkiego..
Tylko po co..

Chcialbym wykrzyczec do niebios, swoj gniew, bol, nie szukam zrozumienia, niczego nie oszukam, opetala mnie nicosc i pytanie po co, co dalej..
ehh..
Tyle wszystkiego razem, tylko dla kogo, dla czego..?

04:22, osamotniony
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 czerwca 2012
m

To tu, to tam,posrod otwartych do ogrodu bram

To tu, to tam sam.

To Ty, to ja,

Ty tu, ja tam.

Ja ten, Ty Ta.

Ty, ale juz nie ma.

13:33, osamotniony
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 września 2011
mhm
Czy cos czuje nie wiem, o czym mysle nie wiem.
Spogladam tam, uuffr czesto mysle.
Czy warto bylo?
Pewnie.
Czy zaluje?
Nie wiem.

Ciekaw jestem, jakby sie sprawy potoczyly gdybym poszedl inna sciezka, gdybym odszedl wrocil, gdybym zakrecil, zachwial sie.
Potknalem sie, bolalo, do dzis czasami czuje.
Bełkot, nic poza tym..
Nie bede prosil o towarzystwo, ale czy polejesz...?
21:42, osamotniony
Link Komentarze (1) »
sobota, 11 października 2008
otwarte okno.
w chwili tej plakalem jak dzieciak.
moze nim bylem, moze jestem, jestem.. bylo cos pierwotnego, szlachetnego.. cos prostego.
lekki powiew chlodnego powietrza i nic poza tym.
21:04, osamotniony
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 08 września 2008
mhm recepta
Czy masz cos w sobie, czego nie maja inni?
Spogladam na nich, chcialbym miec tak jak oni, chcialbym sie cieszyc, zyc pelnia zycia, chociaz czasu brakuje, zza ukrtka wydawac by sie moglo, ze on, on to zyje pelnia zycia, nie wiem, nie, nie umiem nie potrafie.
Choc lepiej juz, aczkolwiek chcialbym recepte, chcialbym odnalezc to swe zlote miejsce, posrod drzew chcialbym byc, posrod ludzi chcialbym byc, lecz tych dobrych, ktorzy nie bladza cudzymi sciezkami..
Jest rzecz ktora szalenie mnie smuci..
Gdy zapytasz go, ją..
Czy szczesliwy jestes..(?)
Nikt nie odpowie z pewnoscia.
Nie odpowie z pewnoscia ze tak.
Smutek gdzies tam, za parawanem..
Pod swiatlem zarowki, za oknem, za zaslona..
Gdzies chowa sie tak, a na zewnatrz, szalony ten swiat..
Jak cma do swiatla, tak ja, jak ta ćma do swiatla Slonca, szczescia chcialbym biec..
Znalezc recepte, w ktorym widac miejsce me..
23:31, osamotniony
Link Komentarze (1) »
piątek, 15 sierpnia 2008
mhm.
Strugi deszczu, ulewa.
Smak, zapach wiatru, wieje tak, mokne i ja, rozplywam sie. Czas wolno leci tak, kolejny dzien, mokna wspomnienia, wszystko tak, bezustanie uplywa. Krece sie jak wiatr, chce aby dzien mijal szybciej.
Nie staram sie oklamywac sie sam, nie dam sie juz.
Bezdomny, potykam sie o  znieczulicy prog.
Zgubic sen, tutaj tak daleko, zostawie to co plynelo tak.
Zostawic sen.

Chcialbym uslyszec skrzypce.
Gdzie jestem.
Bo tu. Bo tu nie ma nic.
W moich oczech nie ma nic.
Zatanal okret, od kad stracilem sny.
A ja jak cien, w leku..
Jest cos co daje odwagi, nie mysle wtedy.
Spogladam w oczy swe, za duzo pytan jest.
Jutro tez nowy dzien. Choc nie chce dalej isc.
Wszystko teraz jest tak nieistone.
Stoje na stacji wypatruje pociagu.
Nie widze oczu, nie widze lez.
Lykam ja, nie czuje juz nic.
Nie interesuje mnie juz nic.
Nie ma mnie juz.
Kim jestem, jestem chwila.


23:58, osamotniony
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 11 sierpnia 2008
mhm.
Jestem jak platek rozy w jeziorze, dookola mnie zielona liscie ktore kontrastuja, tak kontrastuja. Plyne powoli, lekko unosze sie na wodzie, czuje jak powoli tone. Nie ma juz rozu, czerwien w brunat sie zmienia. Nie uzalam sie, bo wiem ze powoli tone, zatapiam sie... Odliczam sekundy, mecze sie, zabija mnie to powoli, tak, ze boje sie czy wytrzymam, czy wytrzymam. Wierze w to ze bedzie dobrze, chociaz i tego sie boje...
Chce byc jak kwiat rosnocy, cieszyc sie sloncem, woda, chce... wiem ze dam rade, wiem... 24dni to tak cholernie dlugo.. tak dlugo.. aby wrocic do korzeni swych, chce tego pragne, tak bardzo pragne.... boje sie tylko ze i tam nie zakwitne, ze tam nie wzniose sie...

Dzis noc ciemna, dziwnie jakos tak, zza okna mego samotna wierza pali, swiatlo na szczycie, czerwone.Jak papieros wyciaga zar z zycua. Jest sama, dobrze jej tam, stoi tak dumnie, swiatla lekko oswiecaja, nadaja dumnosci, madrosci.. mysle, czy czegos jej brak..

Nie pisze juz..
Nie chce juz myslec..
Tesknie za swoim zyciem.
Tesknie za ludzmi.
Tesknie za lakami, lasami.
Tesknie za usmiechem na  twarzy.
Tesknie.
Pokonac samego siebie.
Znalezc promyk.
Obudzic Slonce.
Uspic Ksiezyc.
Polozyc glowe do poduszki.
Spokojnie zasnac.
Ze spokojem ducha sie budzic.
01:30, osamotniony
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 07 sierpnia 2008
mhm
widzialem dzis dwa golebie, piekne niebo, blekitne niebo, jasnoniebieskim kolorem przepelnione. Slonce doswiecalo ukratkiem,lekki wiatr,
Golebie, tak mysle, wygladaly jak golebie. Lecialy przed siebie, jeden za drugim. Cos rozdzielilo je, nie wiem, podmuch wiatru. Sam nie wiem. Zatrzymalem sie na chwile, kamienie czyms zielonym pokryte, i ten spokoj..
W ulamku sekundy zmienilo sie wszystko, niebo ciemnoscia sie pokrylo, oj pokrylo sie tak, jak nigdy. Kamienie z zieleni w czern przemalowalo niebo . A wszystko co istatnio dookola, zniklo gdzies, oj schowalo sie jakos tak, utracilo barwy, znikly kontrasty. Z nieba spadl,deszcz, lecz i ten dziwny, nie tak jak u nas, jak nasz, jak moj ten, moj w domu, nie taki sam.
Ciszy tez juz pozniej nie bylo.
Chiwla, znikla gdzies. Niebo? Ciemne porwalo jakos te chwile. Powietrze zimne. Dzien trwa wiecznie, chwila choc jak skunda, trwa jak wieczny deszcz...

01:24, osamotniony
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 sierpnia 2008
mhm. hymn.
Wkradla sie, weszla wielka chwila. Jak w piesni tej.
Byc moze, chce wierzyc i wierze, ze to moze byc jedna z najlepszych mych chwil. Ah, trzymam bilet w garsci, podnosze sie i wierze..
Nisamowite.
Prawidziwe.
Zycie.
Zyje, chyba by lapac takie chwile, jak ta, chce cieszyc sie,  chce zyc! chce wierzyc, ze moge zmienic zycie swe.
jego sila prowadzi mnie. Kazdy dzien ma jakis sens, choc smiech i lzy nie dziwia mnie.. poprostu bez slow isc..
niesamowite. choc nadejda jeszcze te ciche smutne dni, nie poddam sie, bo kocham zycie, wiatr podpowiada, ocean wprwia w konsternacje. zyje bo kocham zycie.

01:45, osamotniony
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10